FORUM

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Świadkowie Jehowy - jak obalić ich wierzenia

Sczęść Boże

Kiedy po raz kolejny pukali do moich drzwi( a byłem już nawrócony i dość oczytany w książkach katolickich) postanowiłem się z nimi zmierzyć i obalić ich wierzenia za pomocą biblii. Zapoznałem się w co wierzą i zrobiłem duże oczy bo dopiero wtedy zobaczyłem jak wielka jest to SEKTA i ich Pan Jezus to nie jest ten sam, w którego my wierzymy. Przygotowałem (w oparciu częścćiowo o ks. Dawida Pietrasa) sobie argumenty na ich wierzenia i się zmierzyłem, po 3h wyszli jak weszli - czy coś na nich wpłynęły argumenty nie wiem. Przyznali jednak, że byłem pierwszym który tak do nich podszedł i się przygotował w ten sposób 🙂 . Udostępniam więc moje zapiski, drukujcie i próbujcie ich nawrócić z tej "szerokiej drogi" . Może Duch święty wam pomorze i uda się chociaż kogoś uratować. Skoro sami przychodzą do nas to warto zagadać z nimi i spróbować nawrócić ich - ale trzeba mieć argumenty przygotowane.

Podsumowując, sekta Świadków Jehowy jest:
•Antychrystusowa (głosi, że Chrystus jest stworzeniem i oddawanie Mu czci jest bałwochwalstwem)
•Antymaryjna (wyśmiewają się z Dziewictwa i Bożego Macierzyństwa Maryi)
•Antybiblijn (nauka „Strażnicy” jest ważniejsza niż Pismo Święte)
•Antykatolicka (szczególną nienawiścią obdarzają Kościół Katolicki założony przez Jezusa Chrystusa)
•Antypolska (sekta bojkotuje wybory, hymn, flagę, obronę Polski itd., a służy niewolniczo władzom z
Brooklynu)
•Antyrodzinna (rozbijają małżeństwa, odciągają dzieci od rodziców itp.)

 

Z Panem Bogiem.

 

p.s

Może macie jakieś doświadczenia w nawracaniu ich ? Jeśli tak to opiszcie poniżej.

Dodane pliki:
  • Aby przesyłać pliki musisz się zalogować.

Świetny tekst, dzięki Marek na pewno się przyda 🙂

A poniżej świadectwo osób, które jakby na potwierdzenie tego co piszesz, wyszły z sekty, bo zaczęły studiować Pismo św. z jak najbardziej możliwie oryginalnych źródeł.

 

Świetna "ściąga" do zapamiętania, bo nie znasz dnia ani godziny kiedy zapukają do drzwi.

Pamiętam jak kilka lat temu na mojej drodze czysto zawodowej miałem do czynienia ze Świadkiem Jehowy... Tzn na początku nie wiedziałem, że on to on... Czyli normalna współpraca zawodowa, od czasu do czasu musieliśmy wspólnie omówić problemy branżowe. Pierwszy pytajnik pojawił mi się w głowie, gdy ów kolega dziwnie zwrócił uwagę na wiszący w moim biurze krzyżyk.... Potem z czasem było już tylko ciekawiej, bo człowiek ten nawiązując do każdego omawianego tematu/problemu zawodowego dołączał całe wielkie cytaty z Biblii....zgrabnie podważając fundamenty naszej wiary. Oczywiście wtedy oficjalnie ujawnił się ze swoimi przekonaniami, jednak moje ogromne wrażenie zrobiło jego przygotowanie do rozmowy z katolikiem, jego argumentacja (strzelał argumentami i "dowodami" jak szkolony zawodowiec) oraz jego znane na pamięć cytaty z Pisma Świętego, a było tego na prawdę dużo.

Dlatego my katolicy, powinniśmy się mocno wziąć do roboty aby choćby w takich przypadkach móc obalać mocnego w teorii przeciwnika.

Z Panem Bogiem